Interpelacja w sprawie ograniczenia negatywnych konsekwencji obowiązującej od 15 marca 2001 r. drastycznej podwyżki opłat za przesyłanie gazu

   Szanowny Panie Premierze! Do mojego biura poselskiego zwrócili się właściciele kilku hut szkła, m.in. z woj. lubelskiego, oraz przedstawiciele związków zawodowych działających w Zakładzie Azotowym ˝Puławy˝ SA z prośbą o wsparcie ich starań mających na celu ograniczenie zdecydowanie negatywnych konsekwencji obowiązującej od 15 marca 2001 r. drastycznej podwyżki opłat za przesyłanie gazu, a tym samym cen tego paliwa.    Wymienione huty szkła zatrudniają (jeszcze!) kilkuset pracowników, a więc dają zatrudnienie w regionie o dużym bezrobociu; ponadto swoją produkcję w większości eksportują na Zachód, co przy naszym deficycie handlowym nie jest bez znaczenia.    Utrzymująca się sztuczna aprecjacja złotego w pierwszej kolejności pogorszyła wyniki ekonomiczne tych firm oraz przyczyniła się do utraty konkurencyjności ich wyrobów na rynkach zagranicznych. Ostatnio doszła do tego wysoka podwyżka cen podstawowego nośnika energii, tj. gazu, która w przypadku wspomnianych przedsiębiorstw dochodzi do 50% sumy płaconej dotychczas, tj. przed wzrostem taryfy na gaz. Jest to m.in. wynikiem wzrostu tzw. opłaty zmiennej (od 600 do 800% i więcej).    Z wstępnych wyliczeń wynika, że w tych realiach ekonomicznych zafundowanych krajowym producentom i eksporterom (z wymienionej branży, ale nie tylko) przez należące do państwa Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA oraz kreatora taryf cen surowców energetycznych Ministerstwo Gospodarki hutom szkła grozi zwalnianie pracowników, a następnie upadłość.    Jeszcze groźniejsze mogą być skutki monopolistycznej polityki PGNiG SA wobec puławskich Zakładów Azotowych. Decyzja o wzroście opłat za przesyłanie gazu może poważnie zagrozić produkcji nawozów stanowiących połowę całej produkcji Zakładów Azotowych. Jej zaprzestanie może negatywnie zaważyć na kondycji firmy, pogłębić trudną sytuację polskiego rolnictwa oraz zaprzepaścić i tak już ograniczoną do minimum producencką niezależność Polski. Ogrom nieszczęść spowodowanych prawdopodobnymi zwolnieniami pracowników aż trudno sobie wyobrazić.    Takie negatywne zdarzenia zwykło się u nas tłumaczyć twardymi realiami gospodarki rynkowej, prawami rynku... W tym jednak przypadku mamy do czynienia z następstwami dyktatu chronionego przez państwo monopolisty i partykularyzmu Ministerstwa Gospodarki.    Pragnę więc na pańskie ręce skierować następujące pytania i prosić o ich wyjaśnienie.    1. Czy poczynania państwowego monopolisty i decydenta rządowego są zwolnione z podporządkowania realizacji celów określonych w pańskim expose? Czy nie podlegają kontroli ani profesjonalnym procedurom analitycznym wyspecjalizowanych organów rządowych i obowiązkowemu korygowaniu?    2. Dlaczego rząd, głosząc szczytne hasła programowe, np. o potrzebie walki z bezrobociem, ekonomicznym wzmacnianiu małych i średnich firm, wspieraniu eksportu itp., podejmuje lub akceptuje podejmowanie decyzji sprzecznych z tymi celami?    3. Z obserwacji skutków licznych decyzji resortowych lub akceptowanych przez rząd wynika, że nie poprzedzono ich analizą spodziewanych zysków i strat. W rezultacie decyzje przynoszące konkretne zyski w skali mikro wyzwalają konsekwencje negatywne w skali makro (m.in. drastyczna podwyżka cen gazu). Dlaczego rząd dopuszcza do kreowania zdarzeń niekomplementarnych lub wzajemnie wykluczających się?    Oczekuję wyczerpujących odpowiedzi na przedstawione pytania.    Z wyrazami szacunku    Poseł Zbigniew Janowski    Warszawa, dnia 13 kwietnia 2001 r.





biskupin joga szkoła jogi joga żoliborz warszawa zorbing sprzedaż zorbing sprzedaż zorbing sprzedaż lion prince tapety hannah montana dodatki do domu